cmentarz I wojny światowej 1915r. w Adelinie
      Cmentarz z I wojny światowej w Adelinie (cmentarz wojenny) - położony jest na północ od tej wsi, za lasem, przy drodze polnej pomiędzy wsiami Siewalka - Książ. Najłatwiej dojechać (dojść) do niego od drogi Poniatowa - Chodel.
      Cmentarz utworzony jest na planie prostokąta. W pierwotnym założeniu składał się z 10 mogił,                             6 zbiorowych i 4 pojedynczych. Zachowane zostały jedynie mogiły zbiorowe, pojedyncze zanikły w wyniku erozji gruntu. Opady deszczów, i działanie roślin powoduje zacieranie się kształtów istniejących mogił. Pierwotnie cmentarz był otoczony drutem kolczastym na drewnianych słupkach. Obecnie brak jest ogrodzenia i miejsce to zarasta roślinnością. Na mogiłach stoją metalowe krzyże wykonane z połowie ubiegłego wieku podczas porządkowania cmentarza.
Spoczywa tu 73 żołnierzy armii austro-węgierskiej i 71 żołnierzy armii rosyjskiej poległych w dniach 27 sierpnia, 2 i 3 września 1914r. oraz 17, 23-24 lipca 1915:

więcej fotografii na stronie Cmentarz I wojny światowej w Adelinie.
Opis bitwy o wzniesienie 218 (wysokość 218m npm., na rosyjskich mapach z 1914 oznaczone jako wzgórze 107,8 sążni). Bitwa o redutę austriacką w Książu miała miejsce w dniach 2 i 3 września 1914 roku.
      Prawoskrzydłowe XVIII i XIV korpusy armijne otrzymały rozkazy przejść 2-go września do natarcia. XVIII korpus z 13-ą dywizją kawalerii miał nacierać ogólnie w kierunku na Opole-Józefów w pasie między Wisłą i linią Łubki-Poniatowa-Siewalka. XIV korpus po wschodniej stronie tej linii, atakować tylko swoją prawą flanką na Chodel. Lewoskrzydłowa części XIV korpusu, a także XVI korpusu gen. P. A. Geismana otrzymała zadanie prowadzić rzadki artyleryjski ogień i nękać Austriaków zwiadowcami. W wyniku niedostatku amunicji, wydane były rozkazy oszczędzania nabojów, a pociski haubiczne wystrzeliwać tylko w wyjątkowych wypadkach.

     2 września 1914r. Sukcesy w walkach prowadzonych przez 4 Armię rosyjską doprowadziły na jej prawym skrzydle do zajęcia przez XVIII korpus armijny 18 KA gen. N. F. von Kruzenszterna i XIV korpus armijny gen. I.P. Wojszin-Murdas-Żylińskiego linii Młynki Kraczewskie - Poniatowa - Książ - Osiny - Baraki. (Młynki Kraczewskie to obecnie miasto Poniatowa, a Poniatowa to obecnie Poniatowa Wieś).

      Rosyjskie rozpoznanie powietrzne wykazało, że część armii austriackiej, grupa armijna generała Heinricha Kummera von Falkenfelda, silnie umocniły wzgórza od Wisły, od wsi Kamień aż do Skokowa (na długości około 17 km). Dalej pozycje austriackie przechodziły na północny brzeg rzeki Chodelki i rozciągały się wzdłuż linii wsi Siewalka - Wronów - Książ - Borów.
     Zwłaszcza mocno były rozwinięte forty na wzniesieniu 218 między Książem i Borowem, gdzie była zbudowana reduta. Druga linia obrony była utworzona w odległości 4-5 kilometrów na południe od pierwszej, po południowym brzegu rzeki Chodelki, gdzie w rejonie Budzynia znajdowało się do 3 linii okopów i silnych zwartych fortów. Na południe od Chodla przy Godowie była 3-cia linia umocnień. Wszystkie dane wywiadowcze wskazywały na silne obsadzenie wojskami austriackimi pozycji na północ od miejscowości Chodel. Ugrupowanie to zostało wzmocnione: 95-ą dywizją landsturmu - stacjonującą na południe od Opola Lubelskiego (obecne Góry Opolskie), 106-ą brygadą Landszturmu stacjonującą w rejonie Skokowa, oraz 100-ną i 101-szą brygadą landsturmu stacjonującą na północ i na wschód od miejscowości Chodel.
     Natarcie rosyjskiej 23-j dywizji piechoty, która zajmowała pozycje na południowym brzegu rz. Chodelki, w kierunku północnym od Opola, przyczółkiem długości 2-3 kilometrów, przedstawiało sobą wielkie trudności. Dywizję czekało po zajęciu Opola Lub. Prowadzenie ataku po płaskim terenie na pozycje 95-j dywizji landsturmu, bez należytego wsparcia swoich baterii artylerii i bez posiadania dobrych punktów obserwacyjnych.
     Austriackie pozycje na północnym brzegu rz. Chodelki, chociaż i mocno umocnione, przedstawiały dla ataku wojsk rosyjski znacznie lepsze możliwości; tworzyły schodzący kąt, obejmowany rozmieszczeniem rosyjskich wojsk. Pagórkowatość terenu dawała szereg dobrych punktów obserwacyjnych. Te pozycje zostały wybrane przez dowódcę XVIII korpusu na pierwszy obiekt ataku. Wybiwszy Austriaków z zajmowanego przez nich przyczółka na płn. brzegu rz.Chodelki, XVIII korpus otrzymywał możliwość natarcia na dalsze ich pozycje przez 37-ą dywizję w kierunku na wieś Puszno, oraz  możliwość atakowania przez 23-ą dywizję piechoty.

Walka o przeprawę przez Chodelkę 2-4 września.

     Od godziny 6 rano 20-go sier. (2 wrz.) 37-a dywizja piechoty, rozwinięta na froncie od Leśniczówki do Szczuczek      (długości około 10 kilometrów), rozpoczęła ogólne natarcie całymi siłami w kierunku na miejscowość Chodel, atakując umocnione pozycje korpusu gen. Kummera, chroniące przeprawę przez Chodelkę.  Ten atak miał wspierać ze wschodu swoją prawą flanką XIV korpus armijny, atakując 1-ą brygadą 46- dywizji piechoty i 18-ą brygadą dywizji piechoty od Okrągłego (Krężnica Okrągła) także na m. Chodel. 23-a dywizja piechoty, będąca po zachodnio północnej stronie Opole, władająca po bitwie 30 sierpnia, przyczółkiem na południowej stronie Chodelki, głębokości 2-3 km, miała przejść w natarcie w rejonie Opola, jak tylko część 37-ej dywizji piechoty posunie się na linię Dębiny - Siewalka i zajmie wyjściowe położenie do ataku. 13-ta dywizja kawalerii, która znajdowała się przy wsi Żmijowiska (wg innego zródła była już w Karczmiskach), miała wspierać natarcie 23-ej dywizji, zabezpieczając prawą flankę XVIII korpusu armijnego.
kolorem czerwonym oznaczone pozycje rosyjskie,
czarnym - austriackie.
Kwadrat w miejscowości Książ to reduta austriacka.
     Natarcie pułków 37 dywizji piechoty wyglądało następująco: 146 Carycyński - atakował wzniesienie przy wsi Siewalka, 145 Nowoczerkawski grzebień pagórków przed wsią Książ, 148-y Kaspijski atakował po prawej Carycyńskiego i obejmował lewą flankę wojsk austrackich. Mając dobrze urządzone okopy, Austriacy witali natarcie Rosjan silnym ogniem.
     Ataki wojsk rosyjskich podtrzymywane były ogniem 37-j brygady artylerii i 18-go dywizjonu moździerzowego. 23-cia dywizja piechoty prowadziła nasilone rozpoznanie na przedzie swojego frontu i częściowo posunęła się na południowe peryferie Opola Lubelskiego. Na prawej flance XIV korpusu armijnego postępowanie frontu częściowo szło także pomyślnie
     W rejonie wsi Książ, wojska austrowęgierskie w składzie 2-ch batalionów 101-ej landsturmowej brygady poddały się do niewoli 1-ej brygadzie 46-ej dywizji piechoty rosyjskiej. Ogólnie, pod wieczór rejon wzniesienia 218 został zajęty przez Rosjan, z północnego zachodu przez 37-ą dywizję piechoty, a ze wschodu przez 1-ą brygadą 46-ej dywizji piechoty.

     21-go sierp. (3 wrze.) Wspólne działania tych dywizji przeciwko reducie na wzniesieniu 218 zaczęło się wczesnym rankiem. Po intensywnym artyleryjskim przygotowaniu (ostrzale) 4-ma bateriami haubic i 8-ma lekkimi bateriami, pięć pułków z 37-ej i 46-ej dywizji piechoty rosyjskiej poszło do natarcia, po 9-ciu godzinach walk, około godz. 15 wzniesienie 218 zostało zdobyte atakiem 146-go Carycyńskiego pułku piechoty, przy czym koło 500 ludzi z 13-go i 15-go pułków 100-ej landsturmowej brygady austriackiej zostało wziętych do niewoli, a wyżej wymienione austriackie pułki dużymi oddziałami, ponosząc znaczne straty osobowe, zaczęły odchodzić za Chodel. Około godziny 17, nastąpił kontratak Austriaków, celem odbicia i ponownego zajęcia wzniesienia 218. Kontratak ten został zatrzymany i odepchnięty artyleryjskim ogniem artylerii rosyjskiej. Zdecydowane i wykonane z sukcesem natarcia rosyjskich pułków zmusiły Austriaków około godziny 22 do opuszczenia znacznej części warownych umocnień na północ od Chodla i odejścia na drugą linię obrony po południowej stronie rzeki Chodelki (w rejon Godowa). Na drodze odejścia z reduty Książa i innych umocnień, wojska austriackie podpalały zabudowania mijanych wsi. Paliły się wsie Adelina, Wiktoria, Osiny, Huta, Budzyń i inne a także miejscowość Chodel, oświetlając łuną pośpieszny odwrót pułków 100-go i 101-go landsturmowych brygad.
      Następnego dnia, 4-go września, części XVIII i XIV korpusów rosyjskich, które weszły w skład 9-ej armii, czekało zadanie atakowania warownej pozycji austriackiej na południe od Opola i po południowym brzegu rz. Chodelki. Z powodu trudności frontalnego ataku 23-ej dywizji na pozycje austriackie, 37-a dywizja powinna była forsować rz. Chodelkę na 6-cio kilometrowym odcinku poniżej m. Chodel i zająć Skoków, po czym atakować na flankę umocnionych, warownych pozycję na południe od Opola.



poniższa mapa przedstawia przebieg frontu w dniach 2-6 września 1914 roku.
Landsturm - formacja wojskowa pospolitego ruszenia, utworzona po raz pierwszy na przełomie XIX i XX wieku w Cesarstwie Niemieckim i Austro-Węgrzech.

źródło: Wikipedia
Opis opracowany w oparciu o źródła w języku rosyjskim

Strategiczny zarys wojny 1914 - 1918 r. Cz. 1. Okres od ogłoszenia wojny do początku września 1914 r. Pierwsze wtargnięcie rosyjskich armii we Wsch. Prusy i Galicyjska bitwa. Moskwa., 1922. Cichowicz J.K
Biały A. Galicyjska bitwa. Moskwa. 1929
Znalezione w źródłach informacje o zachowaniach żołnieży wojsk austro-węgierskich i niemieckich

źródło:   Marcin Dąbrowski: Cmentarze wojenne z lat I wojny światowej w dawnym województwie Lubelskim. Tow. Naukowe Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, 2004,

Z doniesienia Naczelnika Lubelskiej Szkolnej dyrekcji opiekunowi Warszawskiego Szkolnego Okręgu.
3 października 1914 roku


     Siedmiu chłopów i nauczyciel Wronowskiej szkoły Goszczyński z żoną, ukrywający się w dołach, zostali przez Niemców
z nich wypędzeni, przy czym żona nauczyciela zostałą raniona bagnetem; Skazani na rozstrzelanie, według propozycji
niemieckiego oficera powninni uklęknąć do przedśmiertnej modlitwy i czekać na swój koniec; Nagły ostrzał rosyjski zmusił
niemców do ucieczki i to uratowało tych ludzi od śmierci.
     Według informacji od nauczyciela Goszczyńskiego, chłop ze wsi Adelina o nazwisku Pachalski, który próbował ze swojej 
podpalonej przez Austriaków chaty uratować majątek, otrzymał od nich uderzenie bagnetem w brzuch; Przywiązany został
do drzewa; Usta jego napełnili nawozem (gnojem); Przeniesony przez swoich bliskich do jednej z nie podpalonych  chat
został w niej przez austriaków dobity i spalony razem z tą chatą.
     Wg pana Goszczyńskiego oficer austriacki w obecności aresztowanego księdza, proboszcza parafii Ratoszyn, zajmował
się rysowaniem szubienicy, na której, według niego, powinien być powieszony aresztowany.
     Wg słów członka miejscowego sądu, który był kilka tygodni w austriackiej niewoli, jeńców, podążających na uwięzi za
wozami, siedzący na następnych wozach żołnierze uderzali z słowami «halt» na przykłąd w pierś, a idących z tyłu - w plecy.
     Nauczyciel z Zakrzówka (pow. janowski), świadczy, że próbujących uratować chaty i majątek od ognia austriacy zabijali
i wrzucali w ogień; że we wsiach Bystrzyca (gm. Zakrzówek) i Kiełczewice (gm Strzyżewice) ukrywający się przed
pociskami w dołach i piwnicach ludzie byli zabijani bagnetami...
     Z informacji chodelskiego nauczyciela jeden z mieszczan, próbujący popędzić swoją krowę w błotniste zarośla, został 
przez madziarów (węgrów) usieczony szablą; Uciekając przed rosyjskimi wojskami, austriacy w osadzie Chodel, niszczyli
domy, uprowadzali ludzi ze sobą do niewoli, a także rozstrzelali 6 ludzi. Jeńców ze spokojnej ludności trzymano po kilka dni
bez jedzenia.

     Bardzo liczni wieśniacy jednogłośnie potwierdzają okrucieństwo wojsk austro-węgierskich i niemieckich , w stosuku
nawet do kobiet i dzieci podczas głównego odwrotu, ucieczki przed wojskami rosyjskimi. Rekwizycja środków lokomocji i
wyżywienia przechodziła w zbójecki rabunek, nawet po zdejmowanie pierścieni z palców i kolczyków z uszu włącznie.
Rabowali nie tylko szeregowi żołnieże ale także oficerowie.
opracowane na podstawie rosyjskojęzycznego wydania:
Bestialstwa niemców w wojnie 1914-1918 rr., Leningrad, wyd. 1943
autor: Krzysztof Goleń




Powyższy opis okrucieństw wojsk austriackich i niemieckich jest jednostronny - ze źródeł rosyjskich. Z inych informacji wiadomo, że rosyjskie wojska dla ludności cywilnej polskiej nie miały wcale lepszego stosunku.
 
zeznania podporucznika A. L. Szewczukowa

    24 sierpnia 1914 roku, na przeprawie przez rzekę Chodelka, przy miasteczku Chodel, podczas walki za przeprawę, chronioną przez wojska rosyjskie, pod naciskiem atakujących sił austriackich, trzy kompanie rosyjskie,
które chroniły przeprawę, wycofały się... Cofając się, podporucznik Szewczukow pozostawił obok jednej chaty rannego kozaka 9-go Dońskiego pułku i kilku telefonistów, których później znaleziono martwych, zwęglających się, Wtedy dowiedział się od ratujących się przed walkami mieszkańców Chodla, że ranni szeregowi żołnierze, jak i dziesiątki kobiet, dzieci i staruszków, zostało rozstrzelanych i spalonych w domach, Było to w czasie kiedy oni chcieli ratować się ucieczką.
   Był, na przykład taki wypadek: spokojna ludność chowała się w piwnicach i w specjalnych dołach (ziemiankach); Austriacy rzucali w nie zapalone pochodnie. Szewczukow osobiście naliczył w takich dołach i domach ponad czterdzieści zwęglających się trupów. W walkach pod Chodlem, przy jeńcach madziarskich (austro-węgierskich) znajdowano przygotowane pochodnie do podpalania domów, przechowywane przez nich w swoich tornistrach.
źródło mapy:  "ÖSTERREICH-UNGARNS LETZTER KRIEG, 1914-1918"